Wczorajsze spotkanie struktur Ruchu Narodowego w Krakowie pozwoliło nam podsumować i ocenić informacje zebrane od mieszkańców miasta. Z tych rozmów wyłania się bardzo wyraźny obraz działań prowadzonych wokół zbliżającego się referendum. W naszej ocenie prezydent Aleksander Miszalski, działacze KO oraz ich koalicjanci sięgają po metody oparte na dezinformacji i brudnej kampanii antyreferendalnej. Zamiast spokojnej debaty o stanie Krakowa i przyszłości miasta coraz częściej widać nerwowe próby podważania samej idei referendum. Najwyraźniej głos mieszkańców jest mile widziany tylko wtedy, gdy zgadza się z linią rządzących.
Referendum zaplanowane na 24 maja jest dziś najważniejszą demokratyczną inicjatywą w Krakowie od wielu lat. To właśnie mieszkańcy mają prawo ocenić sposób zarządzania miastem i zdecydować, czy obecny kierunek zasługuje na dalsze poparcie. Próby ośmieszania tej inicjatywy lub zniechęcania ludzi do udziału pokazują raczej słabość tych, którzy boją się uczciwego werdyktu obywateli. Trudno mówić o szacunku dla demokracji, kiedy z jednej strony opowiada się o obywatelskości, a z drugiej robi wszystko, by obywatele nie skorzystali ze swojego prawa. Dlatego 24 maja trzeba po prostu pójść do urn i pokazać, że Kraków nie należy do politycznych sztabów, tylko do jego mieszkańców. Pamiętajcie, 24 maja widzimy się przy urnach.