Władze miasta przygotowują służby

Dziś poznałem nowe pojęcie – międzykulturowy funkcjonariusz!
Kraków szkoli policję i straż miejską, jak radzić sobie z napływem obcych kultur. Władze miasta przygotowują służby na jego skutki. Właśnie ruszył pilotażowy program szkoleń. Od razu pojawia się też przestrzeń do robienia biznesu.
Fundacja, która prowadzi te szkolenia, powstała zaledwie trzy miesiące temu. To nie przypadek, to element szerszego przygotowania do wdrożenia unijnego Paktu Migracyjnego, i zarabiania na tym. W Krakowie już blisko 15 proc. mieszkańców lub pracowników to cudzoziemcy. Zamiast debaty o granicach, limitach i realnych konsekwencjach dla bezpieczeństwa, mamy kolejne programy adaptacyjne uczące „komunikacji” z ludźmi, którzy często nie chcą się asymilować. Dokładnie tak zaczynało się na Zachodzie. Najpierw miłe szkolenia z wielokulturowości, a po pewnym czasie przestępczość i utrata kontroli na społecznościami w mieście. Bezpieczeństwo to nie dialog międzykulturowy. To kontrola granic, twarda egzekucja prawa i polityka migracyjna ograniczająca jej rozrost, stawiająca Polaków na pierwszym miejscu.