Kraków, podobnie jak wiele innych miast w Polsce, dołączył dziś do ogólnopolskich protestów przeciwko niekontrolowanej imigracji.
Wziąłem udział w tej pikiecie, aby jasno wyrazić swój sprzeciw wobec polityki, która w mojej ocenie zagraża bezpieczeństwu obywateli, spójności kulturowej oraz przyszłości naszego państwa. Tego rodzaju manifestacje są formą publicznego pokazania, że wielu Polaków nie godzi się na działania prowadzone bez odpowiedzialności i bez realnej kontroli nad skalą oraz skutkami migracji. W sprawach tak istotnych jak bezpieczeństwo i stabilność kraju obywatele mają prawo zabierać głos i domagać się polityki opartej na interesie narodowym.
Uważam, że Polska powinna pozostać państwem suwerennym, które samodzielnie podejmuje decyzje dotyczące własnych granic i własnej przyszłości. Nie może być zgody na presję z zewnątrz ani na rozwiązania narzucane wbrew woli obywateli. Dzisiejsza pikieta była spokojnym, ale wyraźnym sygnałem sprzeciwu wobec kierunku, który budzi uzasadniony niepokój wielu środowisk. Takie wydarzenia pokazują, że temat niekontrolowanej imigracji nie jest sprawą marginalną, lecz jednym z ważniejszych wyzwań politycznych i społecznych.
Dziękuję wszystkim obecnym za udział we wspólnej, pokojowej manifestacji oraz za jasne pokazanie, że w sprawach fundamentalnych Polacy potrafią mówić jednym głosem.