Między prezydentem Aleksandrem Miszalskim, a mieszkańcami zabrakło dialogu.
W czwartek zorganizowaliśmy konferencję prasową, aby przekazać mieszkańcom wszystkie informacje, które zebraliśmy w ciągu ostatnich dwóch lat w walce ze Stefą Czystego Transportu. Informacje te jasno pokazują, czym w rzeczywistości jest Strefa Czystego Transportu. SCT to wykluczenie transportowe, nierówności społeczne i chaos, który już dziś panuje w urzędach, to premiowanie bogatych i marginalizacja biednych.
Gdy zapytamy urzędnika, czy samochód rejestrowany obecnie, dziś lub w przyszłym roku będzie mógł wjeżdżać do strefy, to nie był w stanie odpowiedzieć. Nikt nie potrafi udzielić jasnej informacji. To pokazuje, że już teraz mamy do czynienia z ogromnym bałaganem, a co będzie dalej – trudno przewidzieć.
Zarząd Transportu Publicznego nie odrobił lekcji. Głos mieszkańców, wyrażony podczas konsultacji społecznych, został całkowicie zignorowany. A jeśli już coś uwzględniono, to marginalnie. Proponowane przez mieszkańców rozwiązania i postulaty trafiły do kosza.
Łukasz Franek, dyrektor ZTP, powinien podać się do dymisji. Dlaczego?
Bo wszelkie działania, zarówno w sprawie Strefy Czystego Transportu, jak i wielu innych decyzji w mieście, są wyłącznie elementem politycznych rozgrywek, a nie realnym działaniem na rzecz mieszkańców.
Jeśli Łukasz Franek nie zostanie odwołany, pójdziemy o krok dalej – zorganizujemy referendum, zbierzemy podpisy i odwołamy prezydenta Aleksandra Miszalskiego.