Mało kto dopuszcza do siebie myśl, że pewnego dnia możemy stracić dostęp do wody. Tymczasem wystarczy brak prądu, awaria magistrali lub skażenie głównych ujęć, aby z krakowskich kranów przestała płynąć woda.
W czasie kryzysu energetycnego nie kupimy jej również w sklepach. Dlatego Kraków potrzebuje rozproszonych i niezależnych ujęć, z których mieszkańcy będą mogli korzystać w sytuacji zagrożenia. Miasto musi być przygotowane, zanim wydarzy się coś złego.
O zagrożeniach, przed którymi stoi Kraków, oraz naszym projekcie uchwały dotyczącym budowy niezależnych źródeł wody miałem przyjemność opowiedzieć w wywiadzie dla KRKnews.





