Lenistwo radnych w Krakowie, czy zwykłe zapominalstwo? Brak odpowiedzi na petycje

Kilka miesięcy temu złożyłem do Rady Dzielnicy VIII Dębniki w Krakowie dwie petycje i jeden wniosek. Do tej pory nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, mimo, że przypominałem o sprawie drogą elektroniczną.

Pierwsza petycja dotyczyła tego, co mieszkańcy sądzą o Strefie Czystego Transportu (nigdy nie było żadnych pomiarów w dzielnicy w sprawie SCT).

Druga petycja dotyczyła ulicy Mochnaniec, która jest w katastrofalnej kondycji. Jest to niebezpieczne miejsce, którędy dzieci chodzą do szkoły.

Wniosek, o którym wspomniałem wcześniej, dotyczył montażu ławek na os. Europejskim.

Co robi VIII Dzielnica? Nie wiem, jednak w mediach społecznościowych można zauważyć, że prowadzi kampanię. Kilka razy dziennie publikowane są informacje propagandowe, pokazujące, że prezydent Krakowa prowadzi wspaniałą politykę w mieście.

Czy Rada i radni Dzielnicy VIII są tak pochłonięci działaniami ratującymi stanowisko Aleksandra Miszalskiego, że sprawy mieszkańców zeszły na dalszy plan? Przecież mają obowiązki względem wyborców i są odpowiedzialni odpowiadać na oficjalne pisma, petycje, czy wnioski.

Pozostałe wpisy: