Dawid Kacprzyk dostał 500 tys z powrotem! Najpierw przelał do Szpitala Południowego pół miliona złotych po korekcie faktur. A szpital mu te pieniądze odesłał, bo podobno nie wiedział, jak je przyjąć.
Przypomnę. Chodzi o radnego KO, lekarza wykazał ponad 1,6 mln zł dochodu. W dokumentach pojawiło się prawie 4 tysiące godzin pracy w rok. Ogarnął też salonik VIPna SOR, który przyjmował polityków KO bez kolejki.
Były pytania o dyżury, grafiki, polityczną aktywność i publiczne pieniądze. Ruszyły kontrole. Sprawą zajęła się prokuratura. Kacprzyk odszedł z KO i zrezygnował z mandatu. Ale pół miliona wraca do niego, bo szpital nie umie tego rozliczyć.
Uśmiechnięta Polska w pigułce.





