Wczoraj miałem okazję wziąć udział w debacie „Studio Kraków Referendum” w telewizji wPolsce24, poświęconej bezpieczeństwu mieszkańców Krakowa i odpowiedzialności władz miasta za przygotowanie na sytuacje kryzysowe.
Jako Przewodniczący Społecznego Komitetu Rozwoju Krakowa przypominam, że zgodnie z Ustawą z dnia 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej (Dz.U. 2024 poz. 1907), samorząd ma obowiązek podejmowania działań związanych z ochroną ludności, przygotowaniem infrastruktury kryzysowej oraz zabezpieczeniem dostępu do podstawowych zasobów, takich jak woda.
Ani Aleksander Miszalski, ani rada miasta nie robią nic – nie słuchają głosu mieszkańców. W czasie, gdy w Krakowie nie będzie prądu, nie będzie też wody – jest to tzw. „wodny blackout”. Kraków nie jest na to przygotowany. Kiedy wpłynęła petycja do magistratu, inicjator petycji otrzymał informację, że „przecież są pikniki, które mogą zabezpieczyć Kraków”. Była to absuradlna odpowiedź.
Nie jest to problem tylko Krakowa, ale również innych miast w Polsce.
Widząc wieloletnie zaniedbania w tym zakresie, postanowiliśmy działać oddolnie. Właśnie dlatego powstała nasza inicjatywa dotycząca zabezpieczenia Krakowa w wodę na czas kryzysu. Bezpieczeństwo mieszkańców nie może być odkładane na później.





